I want to be where the Sun warms the sky
Originally uploaded by neloqua
wracam :)
bo mam już internet w domu, bo chce zaczynać wszystko od nowa, chce zacząć ogarniać...
wracam :)
bo mam już internet w domu, bo chce zaczynać wszystko od nowa, chce zacząć ogarniać...
Dzieje się... I coraz mi lepiej... I już trzeci dzień bez papierosa, płucka napchane gorczańskim przemrożonym powietrzem, tak jakoś lżej się z rana oddycha- pewnie to złudzenie, choć może właśnie wcale nie??
I wyspałam się, choć typowo męska libacja w pokoju obok budzila mnie wielokrotnie (np. piosenką "Autobahn" :))), i choć świnia hałasowała, i dostałam skrętu kiszek o 4.08, i Kamil przylaził do mnie po materac, i miałam trochę kaszlu bo dalej przeziębiona jestem- to obudzilam się sama pare minut po 8, wypoczęta, gotowa na nowy dzień i rozpalanie w piecu :D
Już trzeci raz edytuję ten wpis. Wszystko co napiszę, źle opisuje to, co mam w głowie. Jakiś problem z wysłowieniem się.
Super zdjęcie...






No i już po Rumunii...
Posypało mnie śniegiem
Pokropiło samogonem
Przemoczyło skarpetki
Uniosło z wiatrem
Ulżyło
Uspokoiło
i w ogóle ;)
chciałabym gonić palcami
cienie i płomyczki na twoich plecach
prysznicem zmywać z twojej twarzy zmęczenie
a z mojej makijaż
i stres
póki co
tańczę wśród rozrzuconych ubrań
smakuję wino, śledząc za oknem pociągi
czeszę mokre włosy
i myślę głupio
że życie jest piękne
Zimą,
kiedy wszystkie dobre anioły
odlatują do ciepłych krajów
A słońce
przeszywa lodowymi promieniami
ich białe jak śnieg pióra
Zimą,
kiedy po piwnicach
gnieżdżą się kocięta i diablęta
przytulają się czarnymi od smoły
łapkami
nocą tańczą na czarnych dachach
Zimą,
kiedy uczucia stygną od mrozu
a serce kładzie się do zimowego snu
zamarza dotyk, kostnieją palce
wtórny pieszczot analfabetyzm
Zimą
czekamy na pierwsze dni wiosny
licząc topniejące śnieżynki
więdnące lodu kwiaty na szybach
i spadające z nieba gwiazdy-
kulawe anioły.